Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą walentynki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2015

Miszmasz wszystkiego


Hej, co jakiś czas będę wam wrzucać misz-masz wszystkiego czyli beznadziejne zdjęcia zrobione telefonem :D



słit focia po egzaminach.
 Filmowanko z dziewczynami, a za parę dni był Grey w prawdziwym kinie :D

 Walentynki i mój bukiecik :3
 Glinka na włosach - dziewczynka w turbanie.
Książka którą obecnie czytam:

Selfie w autobusie.


Tymbark Panny Pauliny
Książka którą skończyłam wczoraj
Zielona herbatka.
I tak w dużym skrócie wyglądały moje ostatnie dni..
Zostałam nazwana nerdem książkowym bo przeczytałam w tym roku tylko 9 książek.
Obiecuję, że jakiś czas będą moje decoupażowe umiejętności - ponieważ pracuję nad kilkoma projektami - szczegóły wkrótce.
Uciekam na piłkę,
Miłego weekendu !
PS. Kiedyś uwielbiałam Avril.

wtorek, 11 lutego 2014

sesja, sesja i po sesji + serduszka


Hej ! :)
Indeks złożony, oceny wszystkie zdobyte - nadszedł więc czas odpoczynku.
Przez miniony tydzien nie dotknęłam decoupage i dzisiaj dorwałam się na dobre 3 godziny.
Nie mogłam się powstrzymać. Wczoraj uzupełniłam zapasy:






Udało mi się znaleźć, sklep który spełnia wszystkie moje potrzeby.

Jeszcze mam kilka rozpoczętych projektów. Uświadomiłam sobie, że mimo mojego słomianego zapału to jedną z moich pasji jest właśnie decoupage(którym zajmuję się odkąd zaczęłam prowadzić bloga). Włączyła mi się taka lekka mania i widzę jakaś rzecz, a następnie zastanawiam się jak można byłoby ją "upiększyć". Jestem świadoma, że nie tworzę jakiś arcydzieł, jednak to co robię sprawia mi ogromną przyjemność.

Teraz z różnych względów będe miała więcej czasu by się temu poświęcić.
Wielki szał, stres i tak dalej zacznie się pewnie miesiąc przed kolejną sesją.
Ten miniony semestr uzmysłowił mi, że w wielu przypadkach nie ma rzeczy niemożliwych. Jak zwykle, co za każdym razem jest zaskoczeniem. Codziennie poznaję życie w różnokolorowych barwach.

W weekend niestety chorowałam, a miałam napisać notkę. Teraz już wszystko się stabilizuję i myślę, że może nauczę się pisać regularne notki.


Po dzisiejszej eskapadzie w biedronce(pozdrawiam Cię Paulino, jeśli to oczywiście czytasz :D !), zwiększam swoje szanse jak mówił to Pan pracujący w tym sklepie.





Serduszko z złotą farbą, po bokach zastosowałam pastę(strasznie śmierdzi gorzej niż pasta do butów).





A teraz coś specjalnego, dla kogoś wyjątkowego.







Tutaj nie użyłam pasty po bokach z prostej przyczyny. Bałam się, że zniszczy mi efekt nad którym trochę pracowałam.



A co robię w walentynki?
13 lutego szykuję się impreza za zdaną sesję, resztę scenariusza sobie dopiszcie :).

Jestem zadowolona, że obok mnie są również uzdolnione osoby.
Przedstawiam wam sowę, zrobioną przez Justynę:



Sowa wykonana techniką Sutasz.

Moją mamę naszło na karteczki i tak powstały 3 łabędzie. Oto jeden z nich:





W związku z kilkudniowymi feriami będę miała czas by poczytać książkę, którą ostatnio wypożyczyłam:





















Znacie?


Ostatnio chodzi za mną piosenka Ewy Farnej.





Miłego wieczoru :)